Mieszkasz w Chorzowie i pracowałeś za granicą w Niemczech, Holandii albo Norwegii ?
Zapraszamy do Chorzowa

Metody odzyskiwania podatku za pracę za granicą
Praca za granicą jest coraz bardziej pospolita, zwłaszcza wśród młodych osób. Tak było przynajmniej jeszcze kilka lat temu, jednak w tej chwili zauważa się, że osoby te wybitnie sporadycznie decydują się na pozostawanie za granicą do końca – traktują ten moment poniekąd naturalnie jako sekundę, jako czas na zarobienie większej ilości pieniędzy oraz szansę powrotu tutaj wtedy, kiedy będą już mieli dobrą ilość gotówki na przykład do rozpoczęcia prywatnego biznesu bądź zbudowania domu. Można także zdobyć dodatkową gotówkę i to w 100% legalnie, a w wypadku powrotu należy się w głównej mierze zwrot podatku z Holandii lub innego kraju Unii, do jakiego zazwyczaj jedzie się w sprawie pracy.
Każdy kraj posiada jednakże nieco inne procedury na zwrot podatku – inaczej mogą wyglądać zasady jak chodzi na przykład o zwrot podatku z Norwegii, a nieco inaczej ma okazję wyglądać rozliczenie podatku z Niemiec. Żeby dowiedzieć się detali wystarczy jedynie poszukać wiadomości w Ambasadzie lub w sieci, albowiem na wielu oficjalnych witrynach jest to bardzo gruntownie zaprezentowane.
Najważniejsze – aby odzyskać pieniądze (zapłacony podatek) potrzebne jest przede wszystkim przepracowanie odpowiedniej ilości lat, oczywiście prawnie, w danym kraju, do tego finansowanie podatku i naturalnie posiadanie słusznych dokumentów. Dokumentem podstawowym jak chodzi o rozliczanie podatku jest bezsprzecznie karta podatkowa. Jej uzyskanie jest proste, wystarczy jedynie zgłosić się do urzędu podatkowego kraju w jakim się pracowało – jeżeli pracodawca był sprawiedliwy, wszystkie odprowadzone należności dla państwa w postaci podatków będą tam zaksięgowane.
Na początku trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że tylko i wyłącznie taka osoba, która na terenie Norwegii pracowała całkowicie legalnie, może starać się o odzyskanie podatku. W przeciwnym razie, nie będzie to możliwe – to tak jakby ktoś pracujący na czarno w Polsce sądził, iż coś przysługuje mu z polskiego urzędu skarbowego.